Mleko vs marchewka

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Mleko vs marchewka

Z życia…

„Moja córeczka ma 4,5m, wyłącznie kp i w ciągu ostatniego 1,5m przybrała 420g. Wazy 6100, waga urodzeniowa 2970, spadkowa 2700. Wg pediatry to za mało i zaproponowała rozszerzanie diety. Mała je 7-8 razy z piersi dziennie”. Mama nr. 1

„Witajcie. Byłam dziś znów u lekarza po tygodniu na ważeniu. Córka ma 4 mies i tydzień. Przez 7 dni przybyła 70gram. Oczywiście zaczął się temat rozszerzania diety. Powiedziałam lekarzowi, że nie chcę jej nic podawać oprócz cycusia do końca 6mies to on, że jestem niepoważna, że dziecko mam przystawiać częściej i dodatkowo przecier jarzynowy zrobić”. Mama nr. 2

„Dziewczyny mała spadła mi z centyla i lekarz kazał rozszerzyć dietę, ma  4 miesiące”. Mama nr. 3

Takich przykładów jest o wiele więcej. Można je znaleźć  na różnych forach internetowych czy grupach tematycznych na FB.

 W ogóle nie dziwi mnie, że taka mama jest zdezorientowana co robić. Chce dla dziecka jak najlepiej, rodzina jeszcze swoje potrafi dołożyć mówiąc, że zagłodzi dziecko, że ma chudy pokarm, że woda, że jak to tak tylko na piersi??? A jeszcze wizyta u lekarza potwierdza, że masa ciała powinna być większa! O ile trafi jeszcze gdzieś,  gdzie jej mądrze doradzą to dobrze, ale czasem pod presją  „tuczy dziecko marchewką”. Ale to nie takie proste.

Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, żeby rzeczywiście obliczyć czy to wcześniejsze rozszerzanie diety, zalecane jakby nie było przez specjalistów, jest w rzeczywistości efektywne. Pomińmy już fakt, ze 4-miesięczne dziecko nie siedzi samo i na rozszerzanie diety powinno jeszcze zaczekać. Skupmy się na tym, czy da się zwiększyć masę ciała dziecka i podnieść poziom żelaza stosując się do wskazówek lekarza.

Do obliczeń wybrałam marchewkę, która często jest pierwszym uzupełniającym posiłkiem dziecka.

Zawartość poszczególnych składników wyliczono ze średniej. Mililitry zostały przeliczone na gramy w przypadku mleka. Obliczenia dotyczą 100g.

100ml mleka waży 103 g

Składniki odżywcze

Mleko kobiece (100g)

Marchewka (100g)

Białko

1,11 g

1 g

Tłuszcz

3,74 g

0 g

Węglowodany

6,8 g

8 g

Wapń

34 mg

32 mg

Żelazo

0,08mg ( przyswajalność 70%  0,056)

0,9 mg (przyswajalność 1-8%  0,036)

Cynk

286,4 mg

0,2 mg

Magnez

2,72 mg

10 mg

Wartość kaloryczna

73 kcal

35 kcal (po ugotowaniu 41 kcal)

 

Czteromiesięczne dziecko na jeden posiłek spożywa ok. 120-150ml mleka. Oczywiście dzieci są różne, jedne zjedzą więcej drugie mniej.

100 g marchewki to ok. 20 łyżeczek. Jeśli czytają to mamy, które dietę już rozszerzały swoim dzieciom, to wiedzą, że wepchnąć w niemowlaka  czteromiesięcznego 20 łyżeczek czegokolwiek graniczy z cudem. Owszem są dzieci, którym się uszy trzęsą na widok jedzenia, ale nawet dla nich 20 łyżeczek to dużo.

Jeśli dziecko zje 3-4 łyżeczki zamiast tych 100ml mleka, to nie wiem jakim cudem jego przyrosty mają się zwiększyć. W tabeli w kolumnie gdzie są wartości dla marchewki podałam wartość kaloryczną dla marchewki surowej i ugotowanej. Jak widać ta ugotowana jest bardziej kaloryczna, ale nie na tyle by zastąpiła mleko.

Marchewka dzięki zawartości błonnika powoduje wolniejszą pracę jelit. Niektórzy specjaliści tłumaczą, że dzięki temu spowolnieniu wchłania się więcej składników z mleka. Ale czy to aż tak wpływa na podniesienie masy ciała? A z drugiej strony błonnik obniża wchłanianie mikroelementów, w tym oczywiście żelaza. 

Nie bez powodu niemowlę ma enzym reninę (my dorośli już nie mamy), aby szybciej ścinać kazeinę białka mleka. Białka wchłaniają się bardzo szybko w jelicie cienkim. Tłuszcze mleka ulegają trawieniu już w jamie ustnej i żołądku. W  jelicie cienkim następuje wchłaniane produktów rozkładu tłuszczów. Węglowodany wchłaniają się w jelicie cienkim. Większość witamin i składników mineralnych wchłania się w jelicie cienkim, w jego pierwszym odcinku. Zatem nie wydaje się uzasadnione spowalnianie ruchów perystaltycznych przez podawanie marchewki, ponieważ natura tak działa, że niemowlę ma reninę po to, aby szybciej rozłożyć białka mleka. Tłuszcz mleczny rozkłada się już w jamie ustnej pod wpływem lipazy językowej i żołądkowej i zostaje wchłonięty w jelicie cienkim.

Nie potrzeba żadnej ingerencji aby spowalniać proces trawienia i wchłaniania.

Biorąc pod uwagę, że zalecenia te często dotyczą dzieci, które nie ukończyły jeszcze 6 miesięcy wydają się być niepotrzebne. Jak widać, marchewką dziecka nie utuczymy, a przy niedojrzałym układzie pokarmowym możemy dziecku zaszkodzić zamiast pomóc.

Przy niedostatecznym przyroście masy ciała u dziecka karmionego piersią, należałoby wyjaśnić dlaczego dziecko nie pobiera odpowiedniej ilości pokarmu. Lekarz zamiast zalecać rozszerzanie diety powinien zalecić wizytę w poradni laktacyjnej.

 

Marchewką poziomu żelaza w surowicy krwi nie podniesiemy…


Źródła:

„Zasady żywienia” Hanna Kunachowicz

http://nutritiondata.self.com/facts/vegetables-and-vegetable-products/3026/2

http://www.ptfarm.pl/pub/File/Bromatologia/2012/3/1006-1009.pdf

http://www.medela.com/PL/pl/breastfeeding.html

 

 

Komentarze  

0 # BHW 2017-04-14 07:41
Have you ever thought about publishing an e-book or
guest authoring on other websites? I have a blog based upon on the same information you discuss and
would really like to have you share some stories/information. I know my visitors would enjoy your work.

If you're even remotely interested, feel free to shoot me an e mail.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0 # ma_gda 2015-05-24 12:43
Żałuje, że nie wiedziałam o tym wcześniej. Przy kolejnym dziecku nie będę już taka głupia i nie dam sobie wkręcić, że coś trzeba.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować