Groch i kapusta - wróg matki karmiącej?

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Jeść czy nie jeść? Oto jest pytanie...

Produkty wzdymające, takie jak m.in nasiona roślin strączkowych oraz warzywa kapustne, są często na "zakazanej liście" produktów, których matka karmiąca powinna unikać. Nadal jeszcze panuje przekonanie, że produkty te powodują bóle brzucha u dziecka, bo u mamy zadziałały wzdymająco i gazotwórczo. Owszem, u mamy mogły spowodować wzdęcia ale nie ma możliwości aby u dziecka również tak zadziałały. Dlaczego? 

  Za wzdęcia i gazy odpowiedzialne są niskocząsteczkowe cukry z rodziny rafinozy. Należą do niej: rafinoza, stachioza,  werbaskoza i ajugoza.

  W naszym układzie pokarmowym brakuje enzymu (α-1,6-galaktozydazy), który trawiłby te cukry, dlatego w stanie niezmienionym przechodzą do dalszych części jelit.     Dopiero w jelicie grubym są one metabolizowane przez mikroflorę beztlenową z wydzieleniem dużych ilości dwutlenku węgla i wodoru, a także mniejszych ilości metanu, tlenu i azotu. A dlaczego nie ma to wpływu na dziecko? Dlatego, że cukry z rodziny rafinozy, w przeciwieństwie do cukrów prostych, nie przedostają się przez ścianki jelita cienkiego, a tym samym nie są wchłaniane do krwiobiegu. Jeśli nie ma cząstek tych cukrów we krwi, nie ma możliwości aby przeszły one do mleka.

 

 

 

  A czym wytłumaczyć rozdrażnienie i płacz dziecka po spożyciu potraw wzdymających przez matkę?

  Moja teoria brzmi: przez nadmierną ilość gazów wydalaną przez matkę :) Ale badań naukowych na ten temat jeszcze nie ma.

 

 

 

 


Źródła:

http://www.przepisy.net/groch-wartosci-odzywcze/

Jan Fiedurek "Rola żywności i żywienia w profilaktyce i terapii chorób człowieka" Wydawnictwo UMCS

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież